wo¶p
- O! F±fara jak dobrze, że Cię spotykam! Jak Ci leci?
- Ożeniłem się.
- A jak± masz babę?
- Anioł nie kobieta.
- To masz szczę¶cie, bo moja jeszcze żyje.

Alkoholik pyta s±siada:
- F±fara, co pan niesie w tej butelse?
- Wodę Ľródlan±.
- Szkoda.My¶lałem że co¶ do picia.

Do drzwi F±farów puka naćpany, rosły punk z kijem bejsbolowym w ręku. Otwiera mu F±farowa.
- Czego sobie życzysz, chłopcze?
- Twój stary jest mi winien forsę!
W tej chwili słychać z pokoju wołanie F±fary:
- Kochanie, kto to?
- Jaki¶ młodzieniec. Mówi, że jeste¶ mu winien pieni±dze.
- A jak wygl±da?
- Wygl±da tak, że lepiej mu oddaj!

Dwaj przyjaciele - F±fara i Malinowski siedz± w restauracji i pij± wódkę. W pewnej chwili Malinowski mówi:
- Wiesz co? Nie podoba mi się to, że codziennie wracaj±c z pracy zastaję cię w sypialni z moj± żon±.
- Wiesz, Franek, to kwestia gustu. Jednemu się to podoba, innemu tamto...

Dzwonek do drzwi. F±fara otwiera i widzi ¶mierć z kos±. Kolana się pod nim uginaj±, Ręce zaczynaj± się trz±¶ć... ¦mierć, która to zauważyła, mówi:
- Nie pękaj, przyszłam po twojego kanarka.


1 [2] [3] [4] [5] [6] >